Należę do grupy szczęśliwców którzy nigdy nie przeżyli szpinakowego terroru – nikt mnie nie zmuszał do jedzenia paskudnej brunatnej brei, nikt nie karmił łyżką pełną zielonej papki pachnącej trawą. Uwielbiam szpinak w każdej postaci – na surowo w zielonym smoothie i sałatce, dodany do kanapki zamiast sałaty, na ciepło w zupach czy szakszuce, albo dodany do makaronu w szybkim włoskim sosie. Szpinakowe pierogi i naleśniki? Dwa razy mnie namawiać nie trzeba!
Szpinak to bardzo zdrowe i bardzo wszechstronne warzywo – przygotowany według dzisiejszego przepisu kremowy szpinak jest świetnym dodatkiem do obiadów z jasnym mięsem i rybą w roli głównej – albo do zjedzenia samodzielnie, po mojemu – z pitą i nieśmiertelnym jajkiem w koszulce.
Przy szykowaniu szpinaku ważne jest, żeby zachować jego żywy kolor i strukturę – nikt poza niemowlakami nie lubi papki! Ja zdecydowanie najbardziej (poza świeżym) lubię korzystać ze szpinaku w liściach, mrożonego w formie kostek.
PRZYGOTOWANIE
Szpinak odmrażamy na sicie i odciskamy z niego wodę – ile tylko się da! To, co się nie uda odcisnąć odparuje na patelni, ale płynu powinno być mało, żeby szpinaku nie gotować za długo bo wtedy straci formę i ładny kolor. Obieramy i drobno kroimy cebulę, czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę do miseczki. Szykujemy wszystkie pozostałe składniki.
Zaczynamy od wlania do rondla/dużej głębokiej patelni 1 łyżki oliwy i dodania 1 łyżki masła. Podgrzewamy tłuszcz, na gorący wrzucamy posiekaną cebulę i smażymy ją, co jakiś czas mieszając, do zrumienienia. Dodajemy płatki chili, 2 ząbki czosnku i smażymy do czasu, aż czosnek straci swój ostry zapach. Wysmażoną cebulę razem z czosnkiem zdejmujemy z rondla do miseczki.
Do rondla dodajemy drugą łyżkę oliwy, podgrzewamy i wrzucamy cały odciśnięty z wody szpinak. Podgrzewamy go mieszając, musi się porządnie zagrzać. Jeśli widzicie, że szpinak w rondlu mocno podchodzi wodą trzeba go odparować – wody nie powinno być więcej niż 3-4 łyżki stołowe, inaczej szpinak wyjdzie bardzo rzadki.
Po odparowaniu wody dodajemy do szpinaku przesmażoną wcześniej cebulę z czosnkiem, pozostały surowy ząbek czosnku i śmietankowy serek. Wsypujemy mieloną gałkę muszkatołową i wszystko dokładnie mieszamy. Gotujemy razem 3-4 minuty. Wsypujemy starty ser Pecorino, mieszamy całość i gotujemy jeszcze przez minutę-dwie do zgęstnienia. Próbujemy, solimy do smaku.
Podajemy gorący, skropiony sokiem z cytryny i posypany jeszcze odrobiną startego Pecorino. Pasuje do wszystkich jasnych mięs (do pieczonego, smażonego, duszonego lub gotowanego kurczaka labo indyka) i do ryb, np. do tak przyrządzonego filetu z łososia. U nas, jako bezmięsny obiad, szpinak dostał do towarzystwa jajko w koszulce i chlebki pita. Ale tak naszykowany szpinak sprawdzi się też super jako dodatek do makaronu – użyjcie ugotowanych dużych muszli, nadziejcie je szpinakiem wymieszanym ze 100g wędzonego łososia, posypcie serem i niewielką ilością tartej bułki i zapieczcie.
SKŁADNIKI
2 duże porcje obiadowe, albo 4 porcje jako dodatek do obiadu
- 300-350 mrożonego szpinaku, w liściach lub grubo siekanego, nie może być mocno rozdrobniony
- ½ szklanki drobno startego sera Pecorino Romano albo parmezanu
- 200g serka śmietankowego ( w składzie szukajcie mleka i śmietanki)
- 3 ząbki czosnku średniej wielkości
- 1 cebula średniej wielkości 100-120g
- 1 łyżka masła (20-25g)
- 2 łyżki oliwy
- sól
- 2/3 łyżeczki płatków chili
- ½ łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- cytryna do skropienia





Drukuj



2 komentarzy na temat “Szpinak kremowy – gęsty i dobrze doprawiony”
Za wiedze, talent, pracowitosc, poczucie estetyki / moge jeszcze tak dlugo/ , chapeau bas, Karo!
Wspaniały! I jeszcze te jajeczka…